Treści z tablicy bezpośrednio w laptopie lub telefonie komórkowym. Materiały zgromadzone w jednym miejscu, do których można wracać w każdej chwili – to idea ShareTheBoard, nowoczesnej aplikacji, którą jako pierwsi w kraju testują studenci Politechniki Opolskiej.
– Aplikacja jest bardzo prosta w obsłudze. Wystarczy podłączyć kamerę, można także skorzystać z kamery wbudowanej w laptopie i skierować ją na tablicę. Następnie wykładowca prowadzi zajęcia w standardowy sposób, czyli używa markera, pisze na tablicy. Student w dowolnym momencie może zalogować się do aplikacji i na swoim urządzeniu mobilnym lub laptopie podglądać, co dzieje się na tablicy. Treść na tablicy jest w czasie rzeczywistym digitalizowana, wzmacniana, więc bardziej czytelna. Student w czasie rzeczywistym widzi wszystko, co dzieje się na tablicy. Warto podkreślić, że osoba pisząca na tablicy, nie zasłania innym treści – tłumaczy Robert Słowik, z ShareTheBoard i absolwent naszej uczelni. Dodatkowo, użytkownik może przybliżać treść lub cofnąć przejrzenia informacji, które już z tablicy zostały zmazane. Automatycznie cała zawartość z tablicy zapisana jest w pamięci, dzięki czemu student np. przygotowując się do kolokwium może powrócić do zajęć, powtórzyć materiał. – Dane są zapisywane oczywiście w sposób bezpieczny, nierzadko studenci na zajęciach robią zdjęcia telefonem, co przeszkadza w prowadzeniu zajęć. ShareTheBoard w żaden sposób nie obciąża wykładowcy – dodaje Robert Słowik.
Pomysł na utworzenie aplikacji to odpowiedź na potrzeby osób z niepełnosprawnościami, dysleksją, posiadających wadę wzroku i nie tylko. To także rozwiązanie dla osób, które np. na skutek chory bądź urazu, nie mogą dotrzeć na zajęcia. Pierwsze testy odbywają się wśród studentów Politechniki Opolskiej: z przeprowadzonej ankiety wynika, że ponad 92% studentów naszej uczelni chciałoby, aby ta technologia była dostępna w każdej sali, a szczególnie na takich zajęciach matematycznych, językowych.
– Sama na zajęciach językowych miałam okazję prowadzić już zajęcia z wykorzystaniem aplikacji. Przede wszystkim to jest coś, co nie wytrąca prowadzącego z zajęć. Mam nadzieję, że się przyjmie. To ułatwienie dla studentów nie tylko z niepełnosprawnościami, dysfunkcjami – mówi Magdalena Dolińska, pełnomocnik rektora PO ds. jakości kształcenia. – Ta aplikacja bardzo mi pomogła, ze względu na to, że mam lekką wadę wzroku, znacznie lepiej patrzy się w ekran telefonu, niż mruży oczy i wypatruje, co jest na tablicy – podkreśla Marcin Antochów, student logistyki. – To bardzo fajna aplikacja. Nie trzeba notować, wystarczy telefon i wszystkie materiały mamy w jednym miejscu, pod ręką – dodaje Dagmara Krawczyk, studentka logistyki.
– Z entuzjazmem zareagowałam na wieści o tej aplikacji, ponieważ ma ona ogromny potencjał. Bardzo mocno oddaje ona ideę projektowania uniwersalnego, czyli umożliwia wykładowcom takie prowadzenie zajęć, żeby osoba z daną niepełnosprawnością nie wymagała dodatkowego wsparcia, nakładu pracy ze strony wykładowcy – podsumowuje dr Agnieszka Kossowska, kierowniczka Centrum Dostępności i Wsparcia Osób ze Szczególnymi Potrzebami na Politechnice Opolskiej.




















