Olimpiada matematyczna, gra terenowa, konkursy i spora dawka informacji o jednej z najbardziej tajemniczych liczb! Do tego, do zdobycia były nietuzinkowe nagrody, jak lot samolotem i paralotnią! Tak w skrócie wyglądało „Święto Liczby Pi” zorganizowane dla studentów Politechniki Opolskiej.
– W wydarzenie zaangażowało się około 100 studentów z różnych wydziałów, w tym aż 30 zgłosiło się do gry terenowej, w której mamy 10 drużyn po trzy osoby, a pozostałe osoby to uczestnicy Olimpiady Matematycznej i m.in. konkursu sprawdzającego ile liczb w rozwinięciu dziesiętnym liczby pi każdy zawodnik pamięta – laureatka zapamiętała 171 miejsc po przecinku. Dodatkowo, po wykładzie dotyczącym historii i zastosowań liczby pi, przeprowadziliśmy quiz. Dla laureatów przygotowaliśmy nagrody, w tym lot paralotnią i samolotem. Dodam też, że 14 marca, czyli 3.14 jest równoznaczne z amerykańskim zapisem tejże daty. Co więcej mamy dzisiaj też „Pi-ątek” – mówi dr Anna Koziarska, Centrum Edukacji i Zastosowań Matematyki Politechniki Opolskiej.
– Imprezę organizujemy pierwszy raz, ale mamy nadzieję, że będzie ona cykliczna. Matematyka jest często traktowana wyłącznie użytecznie i postrzegana jako straszny przedmiot, który trzeba zaliczyć, a my chcemy właśnie pokazać studentom, że matematyka jest fajna – przekonuje prof. Zofia Kostrzycka, Centrum Edukacji i Zastosowań Matematyki Politechniki Opolskiej, dodając, że – Liczba pi jest bardzo ważna, opisuje przecież obwód okręgu. Przez wieki sprawiała problemy, jak ją dokładnie wyznaczyć, w starożytności np. wiedziano, że jest to trochę więcej niż trzy. Dzisiaj można przyjąć, że to w przybliżeniu dwadzieścia dwie siódme.












Najwięcej emocji dostarczyła uczestnikom gra terenowa.
– Brałem udział w grze terenowej, w ramach której zbieraliśmy karteczki po całym budynku Wydziału Mechanicznego. Moja drużyna znalazła dwie z zadaniami o prostych równaniach matematycznych. Całe to wydarzenie to świetna zabawa, polecam każdemu – mówi Dominik Tomczyk, student informatyki.
– Lubię matematykę, jeżeli widzę w niej sens, wtedy naprawdę mnie wciąga. Do udziału w wydarzeniu zachęciła mnie przyjaciółka. W grze terenowej nie udało mi się zebrać żadnych karteczek, ale moja drużyna ma ich osiem – dodaje Martyna Wróbel, studentka informatyki.
– Zaangażowaliśmy się w matematyczną grę terenową z wielu powodów: można sobie pobiegać i poćwiczyć matematykę, którą bardzo lubię – stwierdza Paweł Piechota, student informatyki.
– Wziąłem udział w tym wydarzeniu, bo chciałem sprawdzić swoją wiedzę matematyczną i spędzić aktywnie czas – mówi Jakub Apostel, student informatyki.













