Trzy konferencje – krótkie felietony dotyczące pokory

logo-po-50latZ cyklu Pół stulecia – setki wspomnień

1. Konferencja nr 1 – spotkanie trenerów szkolenia olimpijskiego

W 1998 trenowany przez mnie Paweł Januszewski zdobył złoty medal Mistrzostw Europy w Budapeszcie w biegu na 400 m przez płotki. Rok później został finalistą mistrzostw świata a we wrześniu 2000 roku był 6. W olimpijskim finale w Sydney. W międzyczasie ukazały się moje książki dotyczące treningu w biegach na 110 i 400 m przez płotki. Jednocześnie prowadziłem intensywne badania naukowe, które wkrótce zostały sfinalizowane obroną habilitacyjną.

Powyższe dane i stosunkowo młody wiek upoważniały (tak przynajmniej mnie się wydawało) do wysokich, profesjonalnych umiejętności trenerskich. Do takiej oceny upoważniały mnie zaproszenia na konferencje w kraju i za granicą.

W 2003 roku, na początku pracy na Wydziale Wychowania Fizycznego i Fizjoterapii Politechniki Opolskiej zostałem zaproszony na konferencję metodyczno-szkoleniową sportu paraolimpijskiego. Na tą okazję przygotowałem wykład traktujący o podstawach i (także) szczegółach dotyczących lekkoatletyki osób niedowidzących i niedosłyszących. Sprawa wydała się prosta, zważywszy, że miałem okazję trenować medalistę paraolimpijskiego w kategorii niedowidzących. W czasie wystąpienia kolejne slajdy pokazywały ćwiczenia, specyfikę planowania treningów, meandry kontroli i kruczki szkolenia na poziomie mistrzowskim.

Po wykładzie byłem zadowolony z siebie – „Iskra jesteś lekkoatletycznym autorytetem, żeby nie powiedzieć guru szkoleniowca „królowej sportu”.

Euforii widowni jednak nie było, a po rozejściu się na przerwę podszedł do mnie jeden z trenerów i stwierdził „Ciekawa prezentacja, ale ma się nijak do tego, czym się zajmujemy”. Okazało się, że ów trener zajmował się olimpijczykami z niedorozwojem intelektualnym, startujących w ramach „Special Olympics”, opiekując się mistrzynią „olimpijską” w pchnięciu kulą. „Trening” składał się w 90% na pozytywnej perswazji, skłaniającej zawodniczkę do wykonania 2-3 rzutów, które wykonałoby każde dziecko. Nie potrzeba do tego precyzyjnych, wręcz detalicznych uwag jakiegoś profesora. Zrobiło mi się niezręcznie, a nawet poczułem wstyd. Taki kubeł zimnej wody był jednak kreatywny w aspekcie swojej przyszłej działalności.

Wniosek: często wydaje się nam, że wszystko wiemy a w zderzeniu ze specyficzną rzeczywistością jesteśmy jak „tabula rasa”.

 

2. Konferencja nr 2. – Erasmus na Grand Canaria z Brukselą w roli głównej

Procedura ubiegania się o tytuł profesora wymaga spełnienia wielu punktów, w tym także wykazania znaczącego udziału w kontaktach międzynarodowych.

W maju 2010 roku, chcąc spełnić jeden z niezbędnych elementów ww. procedury, wspólnie z prof. (wtedy jeszcze doktorem) Rafałem Tataruchem złożyliśmy wniosek o wyjazd w ramach programu „Erasmus” do Universidad de Las Palmas de Grand Canaria na hiszpańskich Wyspach Kanaryjskich. Trwająca przez 6 dni wizyta miała w planach wykłady i lekcje praktyczne, propagujące „polską myśl szkoleniową” w lekkoatletyce. Podróż na Grand Canaria miała być 2-etapowa z przesiadką na lotnisku w Brukseli. 10. maja tanim lotem Rayner wyruszyliśmy z Berlina do Brukseli. Nocny lot przebiegał standardowo, ale na lotnisku Charleroi dowiedzieliśmy się, że w Islandii wybuchł wulkan i wszystkie loty w interesującym nas kierunku zostały odwołane. Kazano nam przeczekać do rana na rozwiązanie problemu. Z uwagi na tysiące pasażerów, będących w podobnej sytuacji, trudno było znaleźć miejsca na poczekalni. Z Rafałem (profesorem) ulokowaliśmy się obok dwóch mężczyzn, którzy, jak później oceniliśmy, lubili się bardziej niż my. Rano, po przebudzeniu, stwierdziliśmy, że przechodzący ludzie patrzą w nasza stronę jakby inaczej. Dodatkowo byliśmy potwornie głodni, gdyż w samolocie nic nam nie dano, a w nocy na lotnisku wszystkie sklepiki i bary były zamknięte.

Około godziny 10:00 ogłoszono, że wszyscy pasażerowie muszą stawić się do ponownej odprawy w celu zwrotu biletów – wszystkie loty na najbliższą dobę zostały odwołane. Nasza bezradność i biadolenie zostały dostrzeżone w długiej kolejce do okienka, gdyż stojąc przed nami pani, mówiąca w języku polsko-rosyjskim zaproponowała, że przenocuje nas do jutra w Brukseli. Propozycja była zbawienna do czasu, gdyż wsiedliśmy do zaparkowanego na lotnisku BMW z przyciemnianymi szybami i jechaliśmy za Brukselę 5,10,15 … 30 minut. W pewnym momencie (mimo, iż jesteśmy z Rafałem niesamowicie odważni), stwierdziliśmy, że to taksówka mafii i jedziemy z Rafałem dla serc i nerek, być może nie najlepszych, ale w dalszym ciągu w dobrej kondycji. Po przybycie na miejsce okazało się (Dzięki Bogu!), że kobieta jest współwłaścicielką dużej firmy i z dobrego serca zaoferowała nam godziwy nocleg i wyżywienie, obejmujące także wina hiszpańskie (partnerem ukraińsko-belgijskiej gospodyni był Hiszpan).

Następnego dnia udaliśmy się na Grand Canaria okrężną drogą przez Teneryfę, a na Uniwersytet przybyliśmy z opóźnieniem. Spisaliśmy się jednak nieźle, bo w ostatnim dniu szefowa tamtejszego Erasmusa (196 cm w skoku wzwyż) pożyczyła nam własny samochód, abyśmy zwiedzili wyspę.

Wniosek: zawsze miej przy sobie kanapki, nawet kiedy lecisz samolotem.

 

Konferencja nr 3. -,,International Conference on Education” Kenyata University – Nairobi

W obszarze moich zainteresowań jest nauczanie lekkiej atletyki w przedszkolu i w nauczaniu początkowym. Dla dzieci 5-9-letnich bieg, skok, rzut to okazje doskonałej zabawy i poznanie ciekawych form ruchu. Uwzględniając cele nauczania zintegrowanego, w Katedrze postawiliśmy na łączenie lekkiej atletyki i ekologii. Wykorzystanie papieru, plastiku i puszek w lekcjach lekkoatletycznej ekologii jest tanie, bezpieczne i kreatywne.

W lipcu 2011 roku dostałem ciekawa propozycję udziału w konferencji na temat lekcji wychowania fizycznego w krajach o niskim poziomie ekonomicznym. W tym czasie moja procedura profesorska była w finałowej fazie, a wyjazd do Afryki wzmacniał moje szanse. Przy okazji – za pomoc (finansową) serdecznie dziękuje ówczesnym Władzom.

Iskra_J_2011-6080Na konferencję przygotowałem dwa wystąpienia z cyklu „Sport and Art Connection”. Łącznikiem sportu i sztuki był sprzęt, własnoręcznie wykonany przez dzieci. Przyozdobione kartony po bananach i stare, zużyte dętki rowerowe oraz opony miały służyć do biegu przez „płotki” i rzutu „dyskiem”. Poszukiwanie wspomnianego sprzętu okazało się niemożliwe, gdyż w warunkach kenijskich był to materiał nieosiągalny. Zużyte opony służą w Kenii do produkcji butów, a stare kartony stanowią cenny surowiec opałowy na chłodne noce. Wobec braku sprzętu przystąpiłem do wariantu B. Na wykładzie zorganizowałem lekcję rzutów zamachowych (znad głowy) do celu o różnej wielkości. Kto nie trafił, musiał odpowiedzieć na proste pytania związane z Polską; i tutaj niespodzianka – nie każdy uważa „Poland” za pępek świata. Na pytania o państwa graniczące z Polską odpowiedź brzmiała – „Francja”, a ważna dla nas informacja „który polski Prezydent zginął 10. kwietnia, rok wcześniej” odpowiadano „Olof Palme (= premier Szwecji, zamordowany przez zamachowca w 1986 r).

Szczyt ignorancji dotyczył jednak mojej osoby. Przez cały czas pobytu odnoszono się do mnie, jak do Holendra (Poland/Holand). Na zakończenie jeszcze raz podkreśliłem, że jestem z Polski a moje nazwisko, dla ułatwienia, to po angielsku „spark”. Przy rozdaniu certyfikatów uczestnictwa odczytano moje nazwisko; Januzs Fire from Holland.

Wniosek: nie zawsze pochodzisz z kraju, w którym się urodziłeś, nie zawsze przygotowanie sprzętu do prezentacji przebiega bez kłopotów.

KATEGORIE

POLECANE

ARCHIWUM

WAŻNE

GALERIA

Rok 2021
Zdarta trawa i dwie górki żwiru
Rok 2021
Kobieta i troje mężczyzn za stołem na podwyższeniu, poniżej dwa stoły za którymi siedzą ludzie, i na których stoją błękitne i czarne termosy
Rok 2021
Rok 2021
Rok 2021
Rok 2021

Zobacz także

Drzewo bez liści. W tle słońce

Odszedł prof. Roman Jankowiak

Profesor Roman Jankowiak był cenionym naukowcem, specjalistą w zakresie konstrukcji metalowych i żelbetowych, profesorem Politechniki Opolskiej, dziekanem Wydziału Budownictwa naszej uczelni w latach 2005-2008.

Czytaj więcej »